środa, 4 listopada 2015

Wzloty i upadki

Każdego dnia nowe rozdanie kart, dobrze że Ty zawsze jesteś przy stole.
Szkolne równanie z wieloma niewiadomymi to przy tym "pikuś" jak Ty to mówisz: ta córka jedzie tam, tamta wraca , stamtąd pojawia się Ktoś kolejny, na drodze czeka syn, drugi zmienił plan i naruszył trajektorie żmudnie opracowywanego lotu na tydzień do przodu. Gdzie też my wszyscy lecimy...?
Całuski, by opadły z oczu łuski!

1 komentarz:

  1. No nie przesadzaj nie zawsze jestem przy stole :)
    Czasem schodzę do piwnicy albo jestem w garażu.
    Ale tak w ogóle to lata nam się pięknie - zupełnie tak jak Denzel Washington w filmie, w którym gra kapitana samolotu :)

    OdpowiedzUsuń